Jak media kreują wizerunek kredytobiorcy?
Ponad połowa wszystkich reklam w telewizji jest reklamą banków oferujących kredyty. Ukazuje uśmiechniętą babcię z dziadkiem opowiadającą historię o problemach finansowych i jakże szczęśliwym zakończeniu, gdy bank udzielił im kredytu. Następnie pojawia się scena z wnuczkiem w tle bawiącym się nowym samochodem, zapewne zakupionym za pieniądze z kredytu. Reklama ta pokazuje jak bardzo kredyty stały się czymś prostym, miłym, rodzinnym a co najważniejsze – ogólnie dostępnym. Wystarczy przecież tylko zadzwonić pod podany numer telefonu. Wszystkie te reklamy oferujące kredyty pokazują jak należy żyć w dwudziestym pierwszym wieku. Osoby starsze uczą się, że liczą się tylko pieniądze – skoro ich nie maja, to muszą wziąć kredyt. Młodsi widzą, że nawet, jeśli jego opiekunów nie stać na zabawkę to i tak ja dostanie, bo przecież można zaciągnąć kredyt. Kreujemy społeczeństwo nastawione tylko na pieniądze. Od najmłodszych lat uczy się ono nie zaradności i oszczędzania, lecz spełniania wszelkich swoich zachcianek. Na szeroka skalę sytuacja ta może wymknąć się spod kontroli.
Kredyt wszechobecny
W dwudziestym pierwszym wieku odnosi się wrażenie, że kredyty są wszechobecne. Wzmianki o nim zamieszczone są wszędzie, w mediach, radiu, Internecie, gazecie, nawet na przystankach autobusowych, czy windach. Brakuje tylko ich loga i ofert użytych, jako graffiti na starych kamienicach, czy zamieszczonych na papierze toaletowym dla umilenia sobie czasu. Podejrzewam, że i tych czasów doczekamy. Kredyty stały się dla nas sposobem na życie i zapomnienie o chwilowych problemach finansowych. Problem nadchodzi jednak z czasem, gdy okazuje się, że znów jest więcej rat do spłacenia przez te wszystkie zaciągnięte kredyty. Powodem tej sytuacji jest nie tyle nierzetelne przedstawienie warunków kredytu a wytłumaczenie ludziom, na czym to polega i jakie są konsekwencje nie zapłacenia jednej lub kilku rat kredytu. Jest to o tyle istotne, gdyż to zwykle prości ludzie decydują się na kredyt skuszeni przez uśmiechnięte panie z telewizji oraz ogromne czerwone ‘0%’ na wszystkich reklamach. Tak nie jest i póki, co nie będzie.
Kredyt, szybki – tani
W Internecie bardzo często widać reklamy o szybkich, tanich kredytach. Kredyty wydają się wtedy cudownym rozwiązaniem na wszystkie problemy finansowe otaczające nas wokół. Złudna idea dysponowania większą ilością gotówki, czasem nawet dysponowania gotówką, z jaką się wcześniej nie zetknęliśmy ma niestety negatywne skutki. Zachłyśnięci wizją dużej ilości pieniędzy zdobytej w szybki sposób nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo ryzykujemy. Szybkie kredyty mogą oznaczać szybki precedens podpisania umowy, niekoniecznie szybkie pieniądze z ich tytułu na naszym koncie. Z kolei słowo tani również może okazać się nie adekwatnym słowem w danej sytuacji. Brak prowizji nie oznacza, że w pewien sposób bank idzie nam na rękę. Ważne są również inne opłaty ponoszone przy zaciąganiu kredytu. Duże znaczenie ma także oprocentowanie, jakim są obarczone kredyty. Przed podjęciem decyzji warto porównać kilka ofert, wyliczyć nasze możliwości kredytowe i najlepiej skonsultować swój wybór z osobą trzecią. Czasem nie warto podejmować szybkiej decyzji tylko, dlatego że kredyt jest tani i szybki
Kredyty – z punktu widzenia banku
Kredyty są podstawowym źródłem dochodów banków. Bankom bardzo zależy na tym, by udzielić jak najwięcej kredytów. Ich zysk bierze się z odsetek i prowizji, który każdy kredytobiorca bądź pożyczkobiorca musi zapłacić, by transakcja doszła do skutku. Zabezpieczeniem banków w przypadku nie spłaty rat kredytów, bądź często całego kredytu są odsetki naliczane bardzo często codziennie na bardzo wysoki procent. Dlatego, jeśli pewien kredytobiorca ma problem w spłacie swoich rat, może przyjść do banku i spróbować wynegocjować inne warunki spłat rat za udzielone kredyty. Z reguły banki zgadzają się na odroczenie spłaty raty kredytu na później, bez poniesienia wysokich dodatkowych zobowiązań od kredytobiorcy. Sytuacja taka nie może się jednak powtarzać, co miesiąc. Kredyt bądź kredyty kredytobiorcy wraz z należnymi odsetkami i prowizjami muszą zostać spłacone. W przypadku nie uregulowania tego zobowiązania możemy być pewni, że zostaniemy wezwani do sądu, bądź możemy przygotować się na wizytę komornika.
Krajowy rejestr długów
Aby móc bez przeszkód ubiegać się o kredyty należy posiadać wysoką zdolność kredytową. Zdolność ta zależy nie tylko od wysokości zarobków, ale również od naszej wcześniejszej historii spłat pożyczek, długów, rachunków bądź ewentualnych zaciągniętych kredytów, które zostały już uregulowane. W praktyce istnieje krajowy rejestr dłużników. Jest to bardzo popularna lista wszystkich osób, którzy mieli problem by spłacić pożyczkobiorców, swoje kredyty, wypłacić pensje i inne. Jeśli pewna osoba znajdzie się na tej liście to bardzo trudno jest jej uzyskać dowolny kredyt przez okres 5 lat. Do krajowego rejestru długów można wpisać dłużnika, jeśli ma on nieuregulowane zobowiązania przekraczające kwotę 500zł. Rejestr ten obejmuje również osoby fizyczne, które pożyczyły pewną kwotę pieniędzy innej osobie fizycznej. Warunkiem wpisania dłużnika jest tu jednak ukazanie spisanej wcześniej umowy pożyczki. Dlatego, by w przyszłości nie mieć żadnych problemów z ubieganiem się o kredyty należy sumiennie spłacać wszelkie swoje zobowiązania czy to do banków, instytucji, czy osób fizycznych.